Aktualnie nie mamy szczeniąt, oczekujących na nowe domy.
Najbliższe maluszki mamy nadzieję powitać w Święta Bożego Narodzenia, ale listy rezerwacyjne wyglądają aktualnie na zamknięte –  o ile życie nie zdecyduje się nas w jakiś sposób zaskoczyć.

Osoby poważnie zainteresowane Tamaamkowym szczenięciem zapraszamy serdecznie  do kontaktu telefonicznego oraz do zakładki >>> planowane mioty.


Nie posiadamy szczeniąt bez rodowodu.
Do ich pielęgnacji i wychowania dokładamy wszelkich starań.
Karmimy najlepszymi karmami.
Mądrze oswajamy z otaczającym światem.
Zawsze pozostajemy do dyspozycji Opiekunów naszych piegowatych dzieci.
Hodowlę opieramy na wieloletnim doświadczeniu, bazując na najlepszych europejskich liniach hodowlanych.
Szanujemy swoją pracę, a nade wszystko – szanujemy żywe istoty, które niejako powołujemy na świat.
Jesteśmy za nie odpowiedzialni.
Dlatego też szczenięta z naszej hodowli mają swoją cenę, która zwykle nie podlega negocjacjom.

Ze względu na typowo domowy charakter naszej hodowli oraz ograniczoną liczbę miotów (przeważnie 2 – maksymalnie 3 w ciągu roku) listy osób oczekujących są zazwyczaj dość długie. Osoby zainteresowane związaniem swego życia z naszym szczenięciem prosimy o wcześniejszy kontakt telefoniczny i ustalenie terminu wizyty w tamaamkowych progach.

Nasze szczenięta dorastają wśród nas, otoczone troskliwą opieką, poddawane prawidłowej socjalizacji – z dorosłymi, dziećmi, zwierzętami domowymi. Dom opuszczają najwcześniej w okolicach 8 tygodnia życia – zaszczepione, odrobaczone, z metryką wydaną przez Polski Związek Kynologiczny, wystawionym przez lekarza weterynarii świadectwem zdrowia oraz wyposażone w szczenięcą wyprawkę i komplet informacji, o których „każdy właściciel springera wiedzieć powinien”.

Chętnie służymy stałą pomocą i radą w zakresie wszelkich springerkowych zagadnień.
Zapraszamy także na zabiegi pielęgnacyjne i przygotowawcze do wystaw.

Bardzo prosimy o rozważne, odpowiedzialne decyzje, dotyczące związania Państwa życia z naszym szczenięciem.
Na przestrzeni kilkunastu lat pracy hodowlanej zdarzyło nam się kilka sytuacji, w których rozwód, strata pracy, zmiana partnera życiowego lub emigracja, stawały się przesłankami do chaotycznych, szybkich poszukiwań nowego domu dla – niekiedy kilkuletnich – psów.
Zawsze robimy dla Tamaamkowych dzieci i ich Opiekunów wszystko, co w naszej mocy, ale w takich przypadkach nasze możliwości działania są niestety ograniczone.
Decyzja o nabyciu szczenięcia jest odpowiedzialnością, obejmującą CAŁE jego życie.

Jeżeli z naszej witryny czerpiecie Państwo informacje o angielskich springer spanielach i zamieszczone tu artykuły uznajecie za pomocne – prosimy, pamiętajcie, że to tylko tzw. ‚wierzchołek góry lodowej’,
a nasza wiedza empiryczna i teoretyczna przyda się jeszcze nie raz po pojawieniu się w domu małego Piegusa.
TYLKO nasze szczenięta obejmujemy opieką od kołyski przez wszystkie kolejne lata i tylko dla ich Opiekunów pozostajemy zawsze do dyspozycji.

Jednocześnie serdecznie zapraszamy do uprzedniej lektury poświęconych rasie opracowań naszego autorstwa.


ILE KOSZTUJE SZCZENIĘ?
Pozwól, że powiem Ci kilka słów, tak, Tobie, który piszesz do mnie e-mail, aby zapytać o cenę szczenięcia. Tobie, który dzwonisz i po usłyszeniu ceny dziwisz się: „mogę kupić tańsze szczenię gdzie indziej”. Zwracam się również do Ciebie, który nie dbasz o papiery, bo poszukujesz „tylko towarzysza”.
Żaden pies nie jest „tylko towarzyszem”.
Za każdym rasowym szczenięciem/psem stoi jego HODOWCA.
Używam wielkich liter, aby odróżnić hodowcę od rozmnażacza, od fabryki szczeniąt. Od człowieka, który rozmnaża psy bez wiedzy i szacunku.
Renomowany hodowca nie hoduje psów bez dokumentów, bo to naraziłoby na szwank integralność rasy. Rodowód – te tzw. „papiery” – to zapis linii, który dokumentuje pochodzenie (linię krwi) i pozwala badać wszelkie możliwe problemy zdrowotne w liniach tych występujące.
Kiedy mówisz hodowcy, że nie obchodzą cię „papiery”, tak naprawdę dajesz do zrozumienia, że nie mógłbyś mniej przejmować się zdrowiem szczenięcia. Szukasz po prostu najtańszego wariantu, jaki możesz znaleźć!
Renomowany hodowca bierze odpowiedzialność za zdrowie każdego szczenięcia i psy, będące jego własnością. Często nie jeździ na wakacje, nie sypia po nocach i chętnie dopasowuje swój dom do potrzeb psów. Uwielbia swoja pracę. Inwestuje uczucia nie tylko w szczenięta, ale także w każdego ich opiekuna, któremu w chwili przekazania malucha oddaje kawałek swojego serca. Odbierając swoje szczenię, stajesz się członkiem jego RODZINY.
Hodowca martwi się o swoje dzieci i przyjmuje je z powrotem jeśli zachodzi taka potrzeba albo organizuje wszelką możliwą pomoc.
Hodowca brudzi sobie dłonie, bez strachu okrywa je tkankami i krwią, które towarzyszą porodowi.
Bo to właśnie jest życie … Pomiędzy narodzinami a śmiercią jest życie.
Hodowca wykonuje testy, echa serc, zdjęcia rentgenowskie, analizy, cięcia cesarskie, szczepienia. Rejestruje mioty, rodowody, odrobacza i chipuje maluchy, poddając je także pod ocenę specjalistów.
Wreszcie hodowca WYBIERA rodzinę, której powierzy swoje szczenię. Tak, dobrze przeczytałeś. Prawdziwy hodowca wybiera, komu odda swoje dzieci, ponieważ pieniądz nie jest dla niego celem najwyższym. Nie ma takiej rekompensaty, która mogłaby zrównoważyć dokonaną już przez hodowcę inwestycję, więc musi on mieć pewność właściwego wyboru.
Dobry hodowca będzie miał również specjalne kryteria dla osób, które chcą kontynuować jego linię. Dlaczego? Ponieważ hodowla jest odpowiedzialnością, która nie może być lekceważona. To styl życia zarezerwowany dla bardzo niewielu zdeterminowanych i gotowych na poświęcenia pasjonatów.
Żaden pies nie jest „tylko psem”. Jest testamentem hodowcy. Jest najlepszym przyjacielem zamkniętego w sobie chłopca. Obrońcą małej dziewczynki. Terapeutą osób starszych. Członkiem rodziny. Czyimś światem.
Żaden pies nie jest „tylko psem”…

/Tekst opracowałam na podstawie angielskiego tłumaczenia Mrs. Angel Sophia Nogga. Oryginał autorstwa Sr. Eduardo Loredo Muller.
Wszelkie kopie proszę rozpowszechniać z podaniem mojej skromnej osoby jako autora wersji polskiej/.

Tak wychowujemy nasze dzieci