My, czyli:
Agnieszka, Grzegorz, Ignaś i Ida Kulkowie
oraz
springer spaniele angielskie – trwająca od lat wielka fascynacja. Miłość, pasja, panaceum na stresy dnia codziennego i zawodowe boje.
Oboje ukończyliśmy magisterskie studia prawnicze na Uniwersytecie Wrocławskim. Grzegorz jest również doktorem habilitowanym nauk humanistycznych w zakresie historii, autorem wielu prac naukowych i – oddanym swej pracy dydaktycznej – nauczycielem akademickim. Ze względu na lata i wysiłek poświęcone zdobywaniu wykształcenia, hodowla nigdy nie była i nie będzie dla nas projektem stricte zarobkowym, ani pomysłem na leczenie własnych kompleksów.

Hodowla TAMAAM została zarejestrowana w FCI 15 października 2003r.
Ja, Agnieszka, od ponad 18 lat biegam po ringach, wystawiam, strzygę, karmię, pielęgnuję, planuję. Jestem astystentem kynologicznym Grupy VIII FCI.
Grzegorz – od ponad 18 lat nosi wystawowe sprzęty, bezpiecznie doprowadza springerowóz na miejsce, sprząta szczeniaczkowe (k)upominki, wspiera, łagodzi emocje i ze stoickim spokojem znosi regularną zamianę romantycznych weekendów we dwoje na sobotnio – niedzielne wstawanie o nieprzyzwoitych godzinach i szalone ekspedycje wystawowe.
Hodowla to nasz styl życia. To nasze trzecie dziecko, równie (jeśli nie bardziej) wymagające jak pozostała, humanoidalna dwójka.
Dziś jesteśmy o wszystkie te lata mądrzejsi, spokojniejsi, bardziej świadomi realiów. Wśród zawiłych kynologicznych meandrów odnaleźliśmy własną drogę.
Mamy nadzieję dzielić swą przyszłość z przedstawicielami ukochanej przez nas rasy, odchować prawidłowe eksterierowo, obdarzone zdrowiem fizycznym i psychicznym szczenięta oraz doczekać czasów, gdy springery w Polsce zjednają sobie sympatię szerszego kręgu odbiorców, kontynuując w ten sposób proces toczący się do dawna za granicą.

Wraz z upływem czasu Tamaakowa strona internetowa przybrała formę swoistego „mini – serwisu”. Stało się tak przede wszystkim ze względu na smutny brak w polskiej literaturze kynologicznej rzetelnych, merytorycznych publikacj poświęconych angielskim springer spanielom. Stopniowe rozbudowywanie strony i stałe poszerzanie jej treści jest odpowiedzią na często sygnalizowane nam zapotrzebowanie dotyczące tego typu syntetycznych opracowań, które poruszałyby ważne kwestie nurtujące miłośników rasy i opiekunów jej czterołapnych przedstawicieli.

Aktualnie tamaamkowe springery mieszkają w różnych zakątkach świata, wypełniając swoje obowiązki jako psy rodzinne, towarzyszące i wystawowe, jako psi sportowcy – biegający w agility i biorący udział w konkursach posłuszeństwa, a także jako psy pracujące – w  myśliwstwie i dogoterapii. Nierzadko z sukcesem łączą zadania wywodzące się ze wszystkich tych dziedzin, co doskonale potwierdza tezę o springerowej „wielofunkcyjności”. Niewątpliwie są to wszechstronne psy do zadań specjalnych 🙂

W ciągu siedemnastu lat istnienia hodowli Tamaam, spośród stosunkowo niewielu odchowanych miotów (19 w latach 2003 – 2019), 39 tamaamkowych piegusów uzyskało tytuły Championów – m.in. Austrii, Bułgarii, Czarnogóry, Czech, Chorwacji, Estonii, Finlandii, Francji, Litwy, Luxemburga, Macedonii, Polski, Rumunii, Serbii, Słowacji, Szwecji i Węgier. Wyhodowaliśmy również 14 Interchampionów/ Międzynarodowych Championów Wystawowych C.I.E.


Jednym z najważniejszych momentów naszej pracy hodowlanej pozostaje przyznanie w 2014 roku tytułu Championa Wielkiej Brytanii psu urodzonemu w naszej hodowli – jako pierwszemu i – w 2019 roku – wciąż JEDYNEMU springer springerowi angielskiemu w historii rasy w Polsce, który dołączył do grona bardzo niewielu importowanych do Anglii z tzw.”Kontynentu” springerów, uhonorowanych tym tytułem.  
Za to osiągnięcie wyróżniona zostałam Dyplomem Hodowcy przyznanym przez angielski Kennel Club.

Pisząc o naszych długouchych przyjaciołach nie używamy wielkich, pretensjonalnych słów. Jak bardzo są „piękni, wybitni, niezwykle utytułowani”… Są po prostu… NASI i dla nas – wyjątkowi.
O ich eksterierze niech bezstronnie świadczą tytuły i osiągnięcia wystawowe, o ich psychice – certyfikaty pracy, zaś o ich wartości hodowlanej – sukcesy i  tytuły tamaamkowych dzieci.
To kwestia dla nas najistotniejsza i jedyna naprawdę warta zachodu.

Hodowlę prowadzimy hobbistycznie i z pasją. Hodujemy ku radości dobrych ludzi i swojej.
Psy są pełnoprawnymi członkami rodziny, mieszkają w domu i spędzają z nami każdy dzień.
Są  naszymi przyjaciółmi i niezastąpionymi towarzyszami zabaw Ignasia i Idy, którzy współistnieją z nimi właściwie od chwili narodzin, dorastając wśród rozmerdanych ogonów i roześmianych piegowatych fafli, ucząc się szacunku i mądrej miłości do „braci mniejszych”. Ich dzieciństwo staje się przez to w wielu wymiarach pełniejsze, a w nas pozostaje niezmienny podziw i wdzięczność wobec tych cierpliwych długouchych nauczycieli.

Szczenięta w naszej hodowli przychodzą na świat rzadko i tylko z bardzo starannie dobranych skojarzeń. 
Są one wyłącznie szczeniętami RODOWODOWYMI.

Niestety coraz częściej zdarza się nam napotykać na rozmaitych rodzimych stronach hodowlanych teksty oraz rozwiązania merytoryczne i graficzne „zapożyczone” z tamaamkowej witryny, poddane interesującym „upiększającym” przeróbkom, nanoszonym z grafomańskim wprost rozmachem. Przy starannie zmienionym szyku zdań i zamianie słów, pozostaje układ rozdziałów, stron, akapitów oraz – oczywiście – zbieżność informacji.
Nie mamy na ten proceder większego wpływu; pozostaje nam jedynie współczucie wobec braku samodzielnej inwencji oraz satysfakcja z trafności sformułowań i poczytności naszych słów.

Od czasu do czasu ludzie mówią nam: „rozchmurzcie się, to tylko pies”.
Albo: „to wielka suma pieniędzy za tylko psa”.
Nie rozumieją pokonanych odległości, poświęconego czasu, pochłoniętych przez „tylko psa” kosztów.
Wiele momentów naszej największej dumy związanych było z „tylko psem”.
Minęło wiele godzin, podczas których towarzyszył nam nasz „tylko pies” i ani przez chwilę nie czuliśmy się lekceważeni.
Wiele momentów najgłębszego smutku związanych było z „tylko psem”,
a w tych ciemnych dniach łagodny dotyk „tylko psa” przynosił pocieszenie i dawał nadzieję na ich pokonanie.
Ktoś, kto uważa, że to „tylko pies” – prawdopodobnie doskonale zrozumie frazę „tylko przyjaciel”, „tylko wschód słońca”, „tylko obietnica”.
Ten „tylko pies” wnosi w nasze życie samą istotę przyjaźni, zaufania i czystej, niepohamowanej radości.
Ten „tylko pies” wydobywa współczucie i cierpliwość, które pomagają nam stać się lepszymi ludźmi.
Przez tego „tylko psa” wstajemy rano, idziemy na spacer i jasno spoglądamy w przyszłość.
Dla nas i dla osób nam podobnych to nie jest „tylko pies”, ale ucieleśnienie wszystkich nadziei i marzeń. Odnalezionych wspomnień. Czystej radości chwili.
Ten „tylko pies” wydobywa to, co w nas dobre, odrywa nasze myśli od nas samych i od codziennych zmartwień.
Wierzymy, że ci sceptycy kiedyś pojmą, że to nie „tylko pies”, ale istota, która dopełnia nasze człowieczeństwo i sprawia, że nie pozostajemy „tylko ludźmi”.
Zatem następnym razem, gdy usłyszysz formułkę o „tylko psie” – uśmiechnij się i pamiętaj, że to „tylko brak zrozumienia”.

[Mrs. Caroline Robinson; przekład z języka angielskiego: Agnieszka Banaszak – Kulka]

Od 2015 roku pod Tamaamkowym dachem mieszkają także gryfoniki – wielkie duchy w małych ciałkach.
Rasa, która oczarowała nas niemal na równi ze springerami i która wkradła się do naszych piegowatych serc na tyle, że (z pewną nieśmiałością) zdecydowaliśmy się rozpocząć nowy rozdział Tamaamkowej historii.

Serdecznie zapraszamy na stronę Tamaamkowych gryfoników: www.tamaam.com.pl