Pisanie o sobie jest zadaniem szczególnie niewdzięcznym.
Przeraża mnie nie tyle niebezpieczeństwo popadnięcia w ton samouwielbienia, ile widmo nieumiejętnego naświetlenia mniejszych i większych sukcesów, które się jednak gdzieś 'po drodze' wydarzyły.
Oddajemy zatem tę podstronę w ręce osób z nami związanych.
Związanych losem i życiem springerów urodzonych w naszej hodowli.
A to zwykle dopiero początek...
W wielu przypadkach, niekiedy przez lata, relacje te ulegają przeobrażeniom, przeradzając się nierzadko w zwykłą - niezwyklą przyjaźń człowieka z człowiekiem, poza - czy też ponad - stosunkami łączącymi Hodowców z Opiekunami ich szczeniąt.

Jest to to miejsce i ta chwila, w której możemy wyrazić wdzięczność wobec Was wszystkich.
Z całego serca dziękujemy za miłość, którą otaczacie nasze szczenięta i dobro, które wnosicie w nasze życie.

 

Nasze rekomendacje:

"Gdy ma się psy w domu od lat 20-tu,to wybór każdego kolejnego domownika jest coraz trudniejszy. Nadzieja na jeszcze kochańszą psią mordę kłóci się z rozumem, który podpowiada,że trudno uniknąć błędów, które popełniło się w przeszłości. Ale tym razem miało być inaczej. Inaczej, tzn. pragmatycznie, rzeczowo, z emocjami schowanymi do końca.
A więc, pierwsza wystawa, druga wystawa; może pies ze schroniska? Wszystkie za i przeciw!
Ale jaką rasę wybrać?  Mieliśmy jakieś warunki brzegowe,ale ciągle nie było rodzinnego konsensusu. I nagle po kolejnym przeglądzie zdjęć i opisów wszystkich ras, moje zmęczone oko wyławia zdjęcie springer spaniela i uświadamiam sobie, że ....widziałam takiego psa "na żywo" na wystawie w Katowicach. Przeszłam wtedy obok niego myśląc coś w rodzaju: zbyt elegancki, zbyt arystokratyczny do "zwykłego" kochania.
Zaczęłam wczytywać się w cechy charakterologiczne  rasy i juz wiedziałam,że trzeba podrążyć ten temat, zwłaszcza, że zaświtala nadzieja na akceptację wyboru przez opornych.
Wykonałam pierwszy telefon............i trafiłam na Agnieszkę! Myślę,że ta pierwsza rozmowa ustawiła nasze dalsze, jakże sympatyczne relacje.
Zaskoczyła mnie wiedzą i dojrzłością w podejściu do hodowli, chociaż po głosie słyszałam, że rozmawiam z osobą młodą;
odpowiedziała na moje wszystkie pytania i obawy, które formułowałam, mając na uwadze doświadczenia z poprzednimi psami.
Ha! ona tak ochoczo wcale mi nie chciała sprzedawać swojego /jeszcze zresztą w tamtym momencie nienarodzonego/ szczeniaka!
Wypytywala mnie szczegółowo o nasze preferencje, warunki , i - jak to dziś wiem - sądowała czy my się nadamy na właścicieli Toffisia.

Potem nastąpiły dalsze telefony, wizyta przed, wizyta po i jak zobaczyliśmy cudne warunki w jakich jaśnie psie springery żyją u Kulków, to już nie było odwrotu. Hodowla Agnieszki i Grzegorza to ich pasja i hobby, kochają to co robią i to się widzi i czuje. Deklaracja Agnieszki,że służy swoją radą w każdej chwili i każdej sprawie, nie jest pustym słowem. Korzystam z tego, a nawet jak nic ciekawego się nie dzieje, to czasami dzwonię by pogadać , bo wiem,że ją interesuje wszysko co dotyczy "jej" szczeniaka.
Jestem przekonana,że nie mogliśmy lepiej trafić.........."

/p. Anna M.-N., Opiekunka ELITE INSPIRATION Tamaam "Toffiego"/

**********

"Pierwszy raz kupowaliśmy wspólnie pieska i to rasowego.
Życzylibyśmy wszystkim spotkania z ludźmi tak oddanymi swoim psom i pomocnymi w wychowywaniu psów, które pochodzą z ich hodowli.
Spotkaliśmy się z ogromną serdecznością, obszernymi informacjami na nurtujące nas pytania, gotowością do pomocy (chociażby przez telefon) w razie jakichkolwiek problemów z pieskiem.
Springer, którego kupiliśmy z hodowli Tamaam spełnił wszelkie nasze oczekiwania.
Dodatkowo poznaliśmy Agnieszkę i Grzegorza Kulków - ludzi nieprzeciętnych, pozytywnie nastawionych do ludzi, zarażajacych optymizmem i miłością do psów".

/Pp. Elżbieta i Grzegorz T., Opiekunowie DRAGONS DANCE BOOGIE Tamaam "Rufiego"/

**********

"Ponieważ długo i intensywnie zastanawiałam się nad odpowiednią dla mnie rasą spaniela, znajoma poleciła mi hodowlę Tamaam.
Mimo moich listów polecających ;) zanim zostałam potencjalnym kandydatem na właściciela jednego z tamaamkowych maluchów,
przeszłam przez „rozmowę kwalifikacyjną” i osobiście poznałam hodowców oraz ich uroczą sforę piegusów.
W okresie poprzedzającym narodziny szczeniąt zadawałam Agnieszce i Grześkowi liczne (oj, liczne) pytania na które zawsze odpowiadali mi z nadludzką cierpliwością i w sposób bardzo wyczerpujący.
Ponieważ wiedzieli, że chciałabym psa do pracy w dogoterapii, wybrali dla mnie malucha, który w zupełności spełnił moje oczekiwania.
Przez cały czas służą mi radą i wsparciem zarówno w kwestii groomingu, wystaw, psiego zdrowia, jak i codziennego życia ze springerem".

/p. Joanna O., Opiekunka ELITE INCANTATION Tamaam "Tibi"/

**********

"Może zacznę od tego , że niespełna rok temu zdecydowaliśmy się na posiadanie naszego pierwszego psa. Nie ukrywam, że wybór był nieco przypadkowy, podobnie jak i wybór hodowli. Niemniej jednak był to strzał w "10" . Zarówno pies tej rasy jak i hodowla spełniła wszystkie nasze oczekiwania a wręcz je przerosła!
Nie spodziewaliśmy się , że trafimy na tak wspaniałych hodowców, osoby niezwykle zaangażowane w swoją pracę, traktujące to co robią bardzo serio  i z sercem. Każda wizyta u Państwa Kulków poprzedzająca kupno pieska,  była wielką przyjemność! Mogliśmy pytać o wszystko, od samego początku oglądać szczenięta, kiedy już  było to tylko  możliwe. Mogliśmy również zapoznawać się z nimi, pomału dokonując wyboru. Przypominało mi to trochę adopcję dziecka, a nie zakup zwierzaka.
Urzekła nas cudowna atmosfera domu oraz miejsce gdzie znajduje się ta hodowla. Do tego niesamowita wiedza i doświadczeniu właścicieli.
Dziś możemy powiedzieć jedno, jesteśmy bardzo szczęśliwi, że tam trafiliśmy i mamy z tego właśnie wspaniałego miejsca CUDOWNĄ sunię. Dziękujemy za tak kochanego pieska o bardzo dobrym charakterze, jak również za możliwość, porozmawiania o wszystkich nurtujących nas  problemach jej tyczących.
Wszystkim osobom, które szukają psów o łagodnym, przyjaznym charakterze z czystym sercem moglibyśmy polecić tę rasę, jak również  hodowlę Państwa Kulków".

/p. Ewa P., Opiekunka HEROIQUE Tamaam "Scarlett"/

**********

"Springer to nie tylko pies, Springer to styl życia - każdy kto Tamamkowego malucha przywiózł do domu miał okazję się o tym  przekonać. Nasza przygoda z tą rasą zaczęła się całkiem przypadkowo chociaż hodowla Tamaam została nam polecona przez Asię, która miała już suczkę z tej hodowli pracującą w dogoterapii. Znajomość z Kulkową rodziną rozkwitała wprost proporcjonalnie do jej długości i ośmielę się stwierdzić, że przerodziła się w przyjaźń. Nieoceniona pomoc i rzeka bezcennych rad płynąca ze strony Agnieszki i Grześka sprawiają, że słowo Hodowca nabiera innego znaczenia. Miłość, pasja i oddanie sprawiają, że każda wizyta w tak ciepłych i gościnnych Tamaamkowych progach to czysta przyjemność".

/Pp. Magda Sz. & Bartek K., Opiekunowie GINGER FUDGE Tamaam "Diany"/

**********

"Nasza przygoda z pieguskami zaczęła się ponad 10 lat temu. Ukochana Misia trafiła do domu mojej siostry, a my od razu zakochaliśmy się w springerach. Po dwóch latach od straty naszej ulubienicy nadal nie mogliśmy pogodzić się z jej stratą. Wahaliśmy się i wstrzymywaliśmy z decyzją. Los zdecydował za nas, zadzwoniła Aga... i oto w naszym domu zamieszkała Diddi, sunia inteligentna i piękna. Zobaczyć o poranku piękne brązowe oczy wpatrzone w Ciebie... cóż bezcenne. Nie mogliśmy trafić do lepszej hodowli, szczególnie wdzięczni jesteśmy za wszelkie rady i wskazówki, choć czasami na pewno pytania mogą wydawać się oczywiste.
Jednakże zawsze rzeczowo, uspokajająco i z życzliwością uzyskasz wsparcie od Agnieszki i Grzegorza".

/Pp. Jola F. & Piotr J., Opiekunowie JOY BELL Tamaam "Diddi"/

**********

"Przez zupełny przypadek, a może jednak przez zrządzenie losu, trafiiśmy na tą hodowlę. Wraz z mężem poszukiwaliśmy psa i trafiliśmy na ogłoszenie o adopcji 1,5 rocznej suki, która wróciła z powrotem do hodowli. Jak się później okazało, nieodpowiedzialność byłych "właścicieli" Florki doprowadziły ją do przerażającego stanu: pies wychudzony, wygłodzony, wyziębiony, bardzo zaniedbany. Hodowcy, gdy tylko dowiedzieli się, co dzieje się z psem z ich hodowli, zaczęli walczyć o sukę! Inni pewnie mieliby to głęboko gdzieś - pieseczek sprzedany, co mnie obchodzi jego los... Ostatecznie udało się im ją odzyskać. Ponad pół roku zajęło im doprowadzenie Florki do ładu: socjalizacja, na nowo wybudować zaufanie do ludzi, kondycja, zdrowie. Florka odwdzięczyła się hodowcom, zdobywając tytuł 3-go Najpiękniejszego Psa Wystawy CACIB w Rzeszowie 2013 (Best in Show - 3).
Niestety -  gdy dorosła suka wkracza w stado innych dorosłych psów, dochodzi do różnych sytuacji i zwarć. Hodowcy z bólem serca zaczęli szukać nowego domu dla Flory. I tak trafiliśmy na siebie. Hodowcy - Aga i Grzegorz okazali się wspaniałymi ludźmi i ... przyjaciółmi :) Między nami zaiskrzyło sympatią od pierwszego spotkania. Urzekło mnie, w jaki sposób traktują całą sforę - wszystkie psy czyściutkie, mieszkające wraz z ludźmi w domu, śpiące na sofie, fotelu -  po prostu jak w domu. Hodowcy pomocni dniem i nocą. Troszczą się o każde wydane szczenię, któremu skrupulatnie dobierają dom. W pełni zaangażowani w to, co robią, z ogromną wiedzą i doświadczeniem. Dzięki utworzeniu grupy na FB, wszyscy właściciele piegusów z taamkowa mogą dzielić się swoimi radościami, wymieniać opiniami, chwalić się swoimi pupilami. Flora stała się oczkiem w naszej głowie!
Idąc za mottem: "co jest lepsze od jednego springera? Dwa springery!" - i my mamy od niedawna dwa springery i w pełni to motto popieramy.
To psy o cudownym charakterze, niebywałym uroku i pełne miłości. To akurat mnie nie dziwi - skoro szczeniak od małego jest traktowany jak król, karmiony mlekiem kochanej suki, otaczany troską, miłością i żyjący w domowych warunkach to musi kochać ludzi! Nie widzę innej opcji :)

/Pp. Iwona i Damian S., Opiekunowie ELITE OVATION Tamaam "Flory" oraz KEEP YOUR HEAD UP "Markusa"/

**********

"Moja historia z hodowlą Tamaam rozpoczęła się prawie na samym, jak nie na samym początku jej istnienia. Znajomość jakże przypadkowa, stała się pochodnią w ciemnym tunelu podejmowania właściwych decyzji, chociaż pierwszy springer wcale nie pochodził z tej hodowli, oraz niesamowitym kołem ratunkowym, kiedy świat staje na „psiej” głowie i rzeczy oczywiste nagle stają się istną fizyką kwantową. Sama posiadam dość sporą wiedzę o psach… tak o psach, ale okazało się, że wiedzę trzeba uzupełnić o springery, w tym przypadku Agnieszka i Grzegorz nigdy nie zawiedli i zawsze cierpliwie dzielili się swoja wiedzą, zarażali pasją i nie wiedzieć skąd i jak, ale zawsze znaleźli czas na odpowiedź.
Drugi springer, moja prawdziwa psia miłość, pochodzi właśnie z ich hodowli. Posiadając dość sporą wiedzę i wyrobione zdanie na temat hodowli psów w Polsce i na świecie, muszę przyznać, że hodowla Tamaam prowadzona jest niezwykle profecjonalnie, z należytą uwagą i poświęceniem, nie ma w niej półśrodków. Myślę, że nie łatwo prowadzić Hodowlę, przez duże H w Polsce, gdzie wciąż kuleje wiedza zarówno przyszłych właścicieli, którzy chcą „taniego rasowego pieska” jak i niestety hodowców nastawianych na zysk. Przypatrując się różnym hodowlom, bez zastanowienia zawsze wszystkim myślącym poważnie o posiadaniu psa polecam tą hodowle, bo oprócz zdrowego, pięknego i dobrze usposobionego psa otrzymuje się w pakiecie przyjaźń i niezawodną pomoc, zwłaszcza w tych pierwszych krokach ze „swoim springerem".

/p. Ewa S., Opiekunka GINGERBREAD Tamaam "Dextera"/

**********

"Pour une éleveuse qui est devenue une véritable amie pour nous."
Un pays...la Pologne
Une éleveuse...Aga
Après avoir moi-même élevé du springer de travail, j'étais de plus en plus attiré par le retour dans les rings avec un springer de beauté.
Où le trouver ?
En 2012 le cheptel français est rare pour les chiens d'expositions.
Sortant droit du travail, on ne souhaitait pas un chien trop lourd, le type anglais des années 2012 nous semblait trop lourd pour le travail, car nous ne sommes pas soumis au même règles en expo.
Une photo sur FB nous fait craquer.
Après des mois de recherche, j'ai enfin trouvé l'élevage qui me convenait. Problème la langue et le pays !
Rien n'arrêtant James, on prend contact via FB.
Et là étonnement je tombe sur une personne d'une droiture exemplaire, je sens que je peux lui faire confiance.
Après avoir échangé plus de 100 mails en 1 mois, Aga m'annonce que prochainement elle va faire saillir sa chienne par un grand chien anglais.
3 mois plus tard, les chiots arrivent...Lequel choisir ?
Impossible d'aller voir les chiots...1800 km nous sépare.
On va laisser faire Aga, elle les connait mieux que nous.
Les photos arrivent en masse toutes les semaines.
Six semaines, il va falloir faire un choix...impossible pour moi, ils sont tous très jolis et très débrouillard.
Aga décide qu'on attend encore une semaine, elle ne veut surtout pas qu'on soit déçue.
A 7 semaines on décide ensemble toujours par photos.
C'est décidé...ça sera "Elite Vibration Tamaam" qui deviendra "Glenn Boy".
Notre boy boy restera avec Aga, Greg et Ignas jusqu'à l'âge de 3 mois...je n'ose imaginer les bêtises qu'il a pu leur faire voir...!
En août grand départ de la Bretagne pour la Pologne.
James va enfin voir son chien et rencontrer la grande famille Tamaam pour la première fois.
Après la gentillesse d'Aga, il découvre l'accueil Polonais.
Nous français devrions bien souvent nous inspirer de leur optique de l'élevage et du sérieux de celui ci.
Inutile de parler la langue pour se rendre compte que les chiots sont des membres à part entière de la famille.
Et là surprise, Glenn...
Un chiot magnifique, super sociabilisé, intelligent, gentil comme tout...un amour. Et de plus déjà toiletter comme un grand champion qu'il deviendra 2 ans plus tard en décrochant les titres de C.I.E et C.I.
Le lendemain malheureusement il faut reprendre la route.
Quelques larmes d'Aga...
On promet de se revoir et de garder le contact régulièrement.
Et pour tout dire, le contact est toujours de mise car aujourd'hui une autre petite Tamaam est venu agrandir la famille des 4 pattes : Infanta Tamaam dite " Just a Lilou".
Pour notre première importation nous ne pouvions trouver mieux comme éleveurs. Aga et Greg sont de vrais passionnés du springer, les mariages sont murement réfléchis, un gros travail de sélection est effectué en amont autant sur la beauté que le caractère.
Nous ne pouvons que dire BRAVO Aga.
Longue vie à l'affixe Tamaam qui a toute notre confiance.
Et qui sait peut être un 3 ème Tamaam dans quelques années...

/Mr. & Mrs. James & Christine G., Opiekunowie ELITE VIBRATION Tamaam "Glenna" oraz INFANTY Tamaam "Just a Lilou"

**********

"Szukając naszego wymarzonego czworonogiego przyjaciela natrafiliśmy na hodowlę Tamaam i dzisiaj z pełnym przekonaniem stwierdzam, że lepiej trafić nie mogliśmy.
Po wstępnej rozmowie rozpoczęliśmy staranie o nowego członka rodziny, bo choć byliśmy całkowicie zdecydowani, to właścicielka hodowli – Agnieszka zachęciła nas do dalszego bliższego kontaktu chcąc nas lepiej poznać i dopiero wtedy podjąć decyzję o ewentualnej adopcji. Już wtedy czułam, że to słuszna droga i właściwy świadomy hodowca, który mając na względzie dobro swoich podopiecznych stara się oddać je do sprawdzonych i kochających domów. To niezwykle ważne, ale i świadczące o ogromnej empatii i pasji działania, które przekładają się na efekty działalności hodowli. Kontakt pomiędzy hodowcą, a nową rodziną pieska nie kończy się wraz z jego odebraniem i zamknięciem za sobą drzwi. Wiem, że zawsze możemy liczyć na doradztwo i wsparcie w niejasnych sytuacjach, gdyż Agnieszka chętnie dzieli się zarówno wiedzą,  jak i doświadczeniem.
Byliśmy ogromnie szczęśliwi, gdy okazało się że trafi pod naszą dalszą opiekę długo wyczekiwany nowy członek rodziny. Dzisiaj jesteśmy szczęśliwcami, którzy cieszą się towarzystwem tak oddanego i wiernego przyjaciela. Frodo jest zrównoważonym psem o cudownej osobowości. I choć jest strasznym łakomczuchem, to ma całe pokłady cierpliwości, spokoju i radości. Z pełną świadomością pragnę w tym miejscu podkreślić, że nie bez znaczenia jest fakt, że szczenięta pochodzą z najlepszych skojarzeń. To sprawia, że są jeszcze bardziej wyjątkowe.
My ten trud tamaamkowa rodzinko doceniamy i z czystym sumieniem gorąco polecamy przyszłym właścicielom cudownych piegusów".

/Pp. Wiesia i Marek L., Opiekunowie FOREST RANGER Tamaam "Froda"/

**********

"Jak to często bywa przypadek sprowadził nam do domu Springer Spaniela Angielskiego. Przypadek też postawił na naszej drodze dwie, niezwykłe osoby: Magdę Chmielewską  i Agnieszkę Banaszak – Kulkę.
Ale zacznijmy od początku, 12 lat temu postanowiłam zająć się hodowlą psów rasowych. W naszych domach zawsze były psy, choć nie rasowe, ale jako takie pojęcie o psach miałam – tak przynajmniej wówczas sądziłam.
Wybór padł na Golden Retrivery, bo piękne i mądre, a poza tym w tamtych czasach była to potężnie popularna rasa. W ten sposób na stronie wrocławskiego Związku Kynologicznego trafiłam na Magdę, która miała wówczas małe goldenowe kluchy :)  Porozmawiałyśmy, wyjaśniłyśmy sobie, która czego oczekuje i klapa. Bo Magdzie wówczas zostały tylko psiaki do tzw. kochania, a nie wystawowe. A ja chciałam takiego najlepszego, na wystawy, no championa jednym słowem. O, naiwności ludzka jaka ja wówczas byłam głupia i pusta jak nie przymierzając biała karta, a na dodatek nie specjalnie sobie zdawałam sprawę jakie mam braki w wiedzy kynologicznej, hodowlanej i hendlerskiej.
Kiedy już prawie wychodziliśmy od Magdy zapytała nas czy na pewno obstajemy przy Golden Retriverze, bo jej koleżanka ma pierwszy we Wrocławiu miot ESS „Znają Państwo rasę”? Konia z rzędem temu co 12 lat wstecz wiedział co to za rasa. Miny nasze same za siebie świadczyły i nie były zbyt mądre, Magda okazała piegusy na zdjęciu i tu na mnie spłynęło olśnienie. Ależ tak, znam, widziałam nie raz na obrazach Springery w zaprzyjaźnionym domu znajomej mojej Mamy. 
A potem trafiliśmy pod gościnny dach Agnieszki i Grzegorza, gdzie przywitali nas młodzi, ogromnie otwarci i sympatyczni ludzie, 3 dorosłe Springer Spaniele i jeden przerośnięty Golden :-D. Do tego była gromadka piegowatych maluchów.
W taki to właśnie sposób golden zamienił się w Springera, psa o najcudowniejszym charakterze na świecie.  Psa, który kocha cię całym psim sercem, kiedy z nim pracujesz, to za wszelką cenę pragnie zadowolić swojego ludzkiego przewodnika, kiedy idziesz z nim na spacer, to pilnuje się twoich nóg jak żadna inna rasa i co raz zagląda w człowiecze oczy jak by chciał zapytać „Prawda, że ze mną jest ci najlepiej?”. Tak, prawda! Różne psy były w moim życiu, ale żaden nie stanowił takiego antidotum na różne bolączki. Do tego stopnia, że kiedy bywały naprawdę ciężkie chwile w moim życiu, obejmowałam moją Melcię i miałam wrażenie, że ona zabiera ode mnie wszystkie smutki. Moja serdeczna przyjaciółka nazwała pięknie Melę „Pieskiem z Disneya” i ta nazwa oddaje urok ciała jak i urodę charakteru tych psów.
Wartością dodaną i jakże nieocenioną jest znajomość z Agnieszką i Grzegorzem. Zawsze pomocni, zawsze chętni do dzielenia się wiedzą, ogromnie sympatyczni , szczerzy i zainteresowani losami swoich psich „dzieci”. To Agnieszka pokazała mi jak przygotować Melę do wystawy, nauczyła groomingu i handlingu – za te lekcje i cierpliwość bardzo dziękuję. Dziękuję za te wszystkie złote medale, tytuły i poczucie dumy,  kiedy Mela zdobywała pierwsze miejsca na wystawach. Dziękuję za tę niesamowitą atmosferę jakiej mieliśmy przyjemność doświadczać podczas springerowych spotkań. To są chwile nie do odtworzenia, jedyne w swoim magicznym rodzaju.
Minęło 6 lat, my wróciliśmy po kilkuletnim pobycie na wybrzeżu do Wrocławia, a w zasadzie trochę pod, gdzie czekał na nas dom z ogródkiem. Kolejny raz zostaliśmy obdarzenie zaufaniem Agnieszki i Grzegorza i tak trafił pod nasz dach Gibson. Mały facet przebojem podbił serca wszystkich, a Mela wprowadziła go w realia tego psio – ludzkiego życia. Trafił do nas najcudowniejszy samczyk na świecie. Dzięki Gibsonowi dowiedziałam się, że pies przytula się jak człowiek, a głowę opiera na moim ramieniu – niesamowite przeżycie.
Często słyszy się dyskusje nt. kto lepszy? Suka  czy pies? W moim odczuciu szkoda gadać, szkoda tracić czas na zastanawianie się. Każde z nich jest inne, każde ma swój indywidualny charakter, ale zgodny z wzorcem FCI i każde z nich daje człowiekowi niewyobrażalną, bezinteresowną miłość.
Nie wyobrażam sobie naszego domu bez tych dwóch łaciatych piegusów. Z lękiem obserwuję jak Mela się starzeje, jak nogi ma tak słabe, że większość czasu leży i śpi. Śmiejemy się, że przy życiu trzyma ją niewyobrażalne łakomstwo i niech tak zostanie jeszcze długo, bo jak wiadomo od jednego Springera lepsze są tylko dwa.

/Pp. Ewa i Mariusz K., Opiekunowie ANGEL BY MY SIDE Tamaam "Karmelki" orac DRAGONS DRIVE PORSCHE Tamaam "Gibsona"/

**********

"Długo zastanawiałam się nad odpowiednią rasą dla siebie, po długich poszukiwaniach w internecie, rozmowach z zaprzyjaźnionym weterynarzem, zdecydowałam się na Springer spaniela angielskiego Zaczęły się poszukiwania odpowiedniej Hodowli i trafiłam na Agnieszkę i Grześka. Przy pierwszej rozmowie telefonicznej byłam zdumiona ogromną wiedzą oraz doświadczeniem Agnieszki. Od razu wzbudziła moje zaufanie i zdobyła moją sympatię.
Gdy pierwszy raz odwiedziłam Hodowlę Tamaam byłam pod wrażeniem , choć słowo Hodowla ma tu o wiele inne znaczenie, ponieważ to był po prostu dom tych wszystkich cudownych psiaków. Opowiadała o wszystkim z ogromną pasją i widać było u niej dużą wiedzę, którą chętnie się dzieliła. Sama wybrała dla mnie najlepszego psa i nie mogła dokonać lepszego wyboru :) Agnieszka bardzo interesuje się losem swoich szczeniąt co jest ważne a niestety rzadko spotykane. Mogę zawsze liczyć na radę z jej strony i wsparcie.
Dziękuję za tak cudownego psiaka,nie wyobrażam sobie już teraz ani jednego dnia bez tego wspaniałego i kochanego piegusa".

/p. Ewelina M., Opiekunka KEEPSAKE Tamaam "Dago"/

**********

"Nearly two years ago we got a really nice chance to get our Tamaam ESS of our own. We were searching for Ess to get an energetic company to live with and walk in the forests, run both in the fields and dog shows and to take part with hobbies like agility. Naturally two breeders with in total over 60 years life with Ess were also dreaming  to get something new for breeding if everything would be fine. After many talks and hard consideration we ended up with Tamaam and decided to ask if we could have a puppy. We got to know the breeders behind the Tamaam prefix and felt the commitment, devotion and love to the breed. 
We followed week by week the growing of the whole litter. We felt that we can trust the breeder to make a choice of our princess. Our princess arrived and she was all we were seen from the pics and heard the descriptions of her brilliant character. We received 8 weeks of age, brave and beautiful girl puppy with full of joy, happiness, trust on people, other dogs and children. We felt that her early life at Tamaam had been full of loving care. We feel it easy to keep up the contact and share the happy and adversity moments with Tamaam people trough the life of our princess. We have always got answers for the questions fast and with devotion and love. We are very pleased and happy owners of Tamaam Ess".

/Mrs. Sari M.-H., Finlandia. Opiekunka JOY RIDE Tamaam "Flory"/

Strona Główna | Kontakt | aktualne | Angielski Springer Spaniel  

Wszelkie prawa zastrzeżone tamaam.pl   Projekt i wykonanie: Projektowanie.wroclaw.pl